Kamping Baia Blu - La Tortuga. Miejscowość Vignola

Postaram się opisać wyprawę moich znajomych /4 osoby/ na Sardynię. Wyjechali on na trzy tygodnie w maju 2003 roku. Wyposażenie sprzętowe:
- duży samochód osobowy
- duża przyczepa bagażowa
- duży namiot
- ponton z silnikiem.
Wyjechali z miejscowości Kęty /południe Polski/ około 19.00. Jechali przez Czechy i Austrię. Około 14.00 następnego dnia byli w Livorno.
W Livorno czekali do wieczora na prom. Jeszcze nie ma sezonu, więc promy "chodzą" rzadko. O godzinie 22.00 załadowali się na prom. Bilety w obie strony /kabina 4-ro osobowa/ kosztowały ich coś około 500 euro. Do Olbii przypłynęli o godzinie. 6.00 następnego dnia. Jadąc wzdłuż północnego wybrzeża poprzez miejscowość Santa Teresa di Gallura dotarli do miejscowości Vignola. Tam trafili na kamping "Baia Blu - La Tortuga". Baaaaaaaardzo dobry kamping za niewielkie pieniądze. Opłata 5 euro od osoby za dzień  i ......... to właściwie wszystko. No oczywiście za takie luksusy jak prąd elektryczny trzeba dodatkowo zapłacić. Na tym kampingu jest baza nurkowa. W której można nurkować lub nabijać butle - 5 euro od butli. W okresie ich pobytu czasami były duże wiatry, a co za tym idzie duże fale /8 m/. Ale następnego dnia morze potrafiło być gładkie jak lustro. Przez 50% czasu pobytu morze nie nadawało się właściwie do nurkowania.