Hurghada 05.08 - Bazy nurkowe - galeria cz. 1

Przejdź do treści

Menu główne:

Hurghada 05.08

W dniach 10 - 17.05.2008 w trybie alarmowym zorganizowaliśmy wypad do Egiptu - Hurghady. Była tam nas piątka - Autor, Anka, Aneta, Wirek, Maciek. Trzy osoby nurkujace. Oczywiście o tym wyjeździe była mowa od pół roku. Ale jak zwykle kończyło sie na gadaniu. Więc niech Ci co nie pojechali żałują. Po perypetiach hotelowych (jak to zwykle bywa w Egipcie) wylądowaliśmy w hotelu  Sultan Beach, All, chyba 4 *. Za dopłatą dostaliśmy pokoje od frontu. Żarcie OK. A lokalne alkohole mogą doprowadzić człowieka do abstynecji. Daje sie pić piwo i wina. Nurkowania umówiliśmy w  Colonie. Dla Anety i Maćka był to pierwszy wyjazd do Egiptu.




Pierwsz kontakt z wodą Maćka. Jak zobaczył kilka rybek pod kamieniami to był zachwycony jak ..... A ja mu z wyższością w głosie - "Wyluzuj! To na razie ... jeszcze śmietnik"






Pierwszy kontakt ze słońcem.






Widok z balkonu od naszej strony. Otrzymaliśmy pokoje z wspólnym balkonem.






Pierwsza wizyta w bazie nurkowej - Colona. Umawiamy się na nurkowania.






A o to Roger. Pracuje tu od lat. Anka karmi go kradzioną ze stołówki marchewką.







A o to Dorota. Nasza podwodna przewodniczka. Omówienie nurkowania.






No i trzeba się ubierać





Skok do wody i zbiórka na powierzchni





Patrzcie jaka tu woda!






Maciek i ja pod wodą






Po nurkowaniu szybko do baru. Można tak ......






... a można i tak !






Hurghada nocą.






No co jest? Prędzej to ja tu złapię TIRa niż taksówkę.





Zakupy w sklepie z perfumami. (Maciek Ty się patrz na rękę Wirka)






Cowieczorne zażywanie lekarstwa na panujacą tu chorobę "Zemstę Faraona"






Jak zwykle dobre lekarstwa są niedobre






Plażowanie w dniach bez-nurkowych






Oczekiwanie na odlot do Polski
Podczas jednego z nurkowań. Chyba na Camel Reef. Do naszej grupy dołaczył się fotograf z profesjonalnym podwodnym aparatem fotograficznym. Towarzyszył nam podczas naszego godzinnego nurkowania i znaleźliśmy sie w kilku kadrach. Ale jak zobaczył pływajacą po powierzchni Anetę to szybko nas porzucił. Doszło do tego, że Aneta musiała uciekać na łódź bo gdzie spojrzała pod wodę to widziała obiektyw kamery. Ale jak tak "ma" ... to niech cierpi. Autorem zdjęć jest Peter Bergquist - www.pedda.com








Zdjęcie robione z dołu pod słońce to nie widać dokładnie sylwetek. Najbliżej Doraota nasza przewodniczka. Po lewej z dołu Wirek. Ja z tyłu za Dorotą, a jeszcze dalej Maciek. Maciek usiłował robić zdjęcia takim aparatem "prawie_jednorazowego_użytku". Pod wodą był łatwo rozpoznawalny - jego aparat wisiał nad nim na lince.








Nasza trójka. Nad rafą towarzyszacy naszej grupie Szwed.








.... Aneta.
Te zdjęcia miały się podobno ukazać w jakimś Szwedzkim piśmie nurkowym.






W pogoni za Anetą.







A to ..... Jaaaa.
A kto nade mną? Zowu Aneta?!

KOOONIEC

(koniec zdjęć. Z Anetą też)


 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego