Lewkada 2017 - Bazy nurkowe - galeria cz. 2

Przejdź do treści

Menu główne:

Lewkada 2017

Następna "grecka wyprawa". Termin 28 lipca - 20 sierpień. Skład osobowy: Michał, Tadziu, Marzena, Maciek, Aneta + 2, Beata, Karolina, Jacek ... no i Ja. Miejsce docelowe Kamping Desimi na wyspie Lewkada. Trzydniowa jazda tam i z powrotem, poprzez Bałkany ze spaniem po dzikich kampingach, na parkingach i innych atrakcyjnych miejscach noclegowych.






Nocleg na nieczynnym Eco-campingu pod Nowym Sadem.
Typ noclegu: w samochodzie, namioty, gleba (Ja)






Nocleg na parkingu w Grecji. Jakieś 300 km przed celem.
Typ noclegu: w samochodzie, namioty, gleba (Ja), po menelsku na ławkach Michał i Tadziu



Kamping położony jest nad zatoką. Otaczają go strome zbocza porośniete lasem. Bezpośrednio do kampingu prowadzi stroma wąska droga. Kamping nastawiony jest przede wszystkim na kampery i inne kampy z środkami pływajacymi. Na namioty jest mało miejsca i są te miejsca ulokowane trochę na uboczu na tzw. górce. Na tej górce sanitariaty bardzo prymitywne, a kto chciał zaznać "luksusu" musiał chodzić na dół. Za to dobrze wyglada sprawa restauracyjna. Kilka knajpek gdzie można zjeść i napić się. Na kampingu jest WiFi.





Właścicielami kampingu jest para - Grek i Słowaczka. Więc nie było problemu aby dogadać się w ludzkim słowiańskim języku. Przy/w pawilenie recepcyjnym była knajpka gdzie można było zjeść, napić się zimnego piwa, kupić zimne lane wino "ze ściany". Same udogodnienia.








Robiliśmy sobie uczty typu frutti di mare - a to kalmary a to ośmiornice. Z dużymi ilościami wina czy też innego "Greek Spirit". Co jakiś czas namioty obchodziła Liwka z zmiotką i szufelką. Wchodziła do namiotu oceniała. Najczęściej wg niej był tam ... bałagan.













Przy wykorzystaniu naszego pontonu Michał, Tadziu, Maciek, Aneta pływali na nurkowania. Woda była tam czysta, ciepła ale uboga w florę i faunę podwodną.







Pokaz sprawności bojowej naszego pontonu






Grupa pod wodą. Ten z obciętymi rękawami to Maciek






Może i wody były ubogie w florę i faunę ale za to zdarzyła się amfora.






Po nurkowaniach, wycieczkach powrót do macierzystego portu.














Po nurkowaniach albo zamiast, zwiedzaliśmy pontonem okoliczne zatoczki i jaskinie.





Jak mieliśmy dość wody robiliśmy wycieczki samochodami wokół wyspy.







Jazda krętymi uliczkami.
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego